Recenzja: Hakushu Distiller’s Reserve
Hype na japońskie whisky jakoś nigdy specjalnie mnie nie dotknął. A może po prostu, jak większość nowicjuszy, sparzyłem się na pseudojapońskich blendach na początku...
Hype na japońskie whisky jakoś nigdy specjalnie mnie nie dotknął. A może po prostu, jak większość nowicjuszy, sparzyłem się na pseudojapońskich blendach na początku...
Ostatni handfill przywieziony przed laty z Campbeltown to oczywiście Kilkerran. Pozostałe butelki to był prawdziwy rollercoaster, od świetnego Longrowa po słabiutkiego Hazelburna. Przypomnę tylko,...
Ardbeg Blasda została zabutelkowana w 2008 roku. Pamiętam, że piłem ją na Ardbeg Day podczas Feis Ile i od razu się polubliśmy. Wróćmy zatem...
Kolejny handfill z Campbeltown. Co prawda Hazelburn to najkrócej i najrzadziej destylowana whisky w Springbank, ja jednak bardzo ją lubię. Zazwyczaj pojawia się w...
Przegląd handfilli przywiezionych przez lata ze Szkocji trwa. Dziś butelka z wyprawy do Campbeltown w 2021 roku. Destylarnię odwiedziłem niedługo po otwarciu nowego sklepu...
Dawno nie wrzucałem żadnego współczesnego blendu. A dobrego blendu to jeszcze dłużej. Sporym niedopatrzeniem jest również brak obecności na blogu Compass Box. Wszystko to...
Whisky niefiltrowane, niebarwione i w mocy beczki obecne są już w portfolio chyba każdej destylarni. Teraz, aby produkt wyróżniał się z tłumu trzeba pokombinować...
Z serią Elements of Islay zetknęliśmy się przy okazji Port Ellen PE5. Tym razem spróbuję mniej elektryzującej whisky, jednak dalej z solidnej destylarni, czyli...
Wszystkie whisky z destylarni Bowmore, które do tej pory ukazały się na blogu, były raczej współczesnymi butelkowaniami. Dobrze się złożyło, że w pakiecie miniaturek...
Czytam i polecam: DramHunter | Fine Spirits Club