Recenzja: Bunnahabhain 2007 Port Pipe #101

Dziś mała retrospekcja na jedyne warte uwagi wydarzenie w kategorii whisky 2020 roku, czyli wyjazd do Szkocji, który cudem się udał. Jako miłośnik dymu ponowanie wybrałem się na Islay. Odwiedziłem wszystkie otwarte w tym trudnym czase destylarnie, wśród nich Bunnahabhain, gdzie wziąłem udział w degustacji w magazynie. Dziś jedna z tych whisky. Klasyczny, nietorfowy,...