Recenzja: The Fiddichside 1989 Murray McDavid
Niezależny Glenfiddich trafia się niezwykle rzadko, a we współczesnym butelkowaniu w ogóle. Wersje tea-spooned pod marką Warhead czasem się pojawiają, jednak dużo rzadziej niż...
Niezależny Glenfiddich trafia się niezwykle rzadko, a we współczesnym butelkowaniu w ogóle. Wersje tea-spooned pod marką Warhead czasem się pojawiają, jednak dużo rzadziej niż...
Longmorn na blogu pojawił się tylko raz, a w mojej świadomości plasuje się zaraz obok Mortlacha, jako destylarnia solidna, ale trochę niewyrożniająca się i...
Murray McDavid nie kryje się za bardzo co do pochodzenia tej whisky. Mimo użycia zwodniczej marki King of Casks i jasnego zaznaczenia, że mamy...
Wiadomo nie od dziś, że za GlenAllachie nie przepadam. Jednak pierwsze wydanie edycji 30-letniej pokazało, że w odpowiednim wieku nawet nazwa destylarni mi nie...
Jak widzieliście na przykładzie od Murray McDavid, Glenburgie potrafi być smaczna. Dziś ten sam rocznik w podobnym wieku od lubianych braci Thompson. Liczę na...
Jak pewnie zauważyliście, od jakiegoś czasu stare butelkowania są w zakresie moich zainteresowań. Jeśli o nie chodzi, staram wyzbyć się uprzedzeń. Jako, że do...
Glenrothes zdecydowanie nie jest elektryzującą destylarnią. W serii Four Daughters, butelkowanej z okazji 70. rocznicy powstania firmy Velier, również wygląda najmniej ekscytująco. To nie...
Po paru szalonych latach rynek whisky w końcu się uspokaja. Butelki nie schodza już na pniu, pojawiają się promocje – nawet na butelki, kórym...
Obecne butelkowania Cardhu są absolutnie poza kręgiem moich zainteresowań, jednak próbowanie whisky butelkowanych dekady temu zawsze jest ciekawym przeżyciem. Po zetknięciu Cardhu 12-letniej z...
Czytam i polecam: DramHunter | Fine Spirits Club