Recenzja: Cask Orkney 18YO

Cask Orkney to jedna z marek stworzyonych przez niezależnego bottlera A.D. Rattray. Tajemnicą poliszynela jest, że pod marką kryje się destylat z Highland Park. Dziś przyjżymy się jedynemu do tej pory wypustowi z tej linii, czyli edycji 18-letniej. Cask Orkney 18YO dojrzewa wyłącznie w beczkach po bourbonie. Jest to dosyć nietypowe jak na whisky...

Recenzja: Ledaig Sinclair Series Rioja Cask Finish

Na horyzoncie pojawił się nowy Ledaig, a nawet cała seria. Poświęcona jest Johnowi Sinclairowi, czyli założycielowi destylarni Tobermory. Pierwsze wydanie nawiązuje do hiszpańskiego galeonu, który zatonął u brzegów wyspy Mull. Podobno przewoził klejnoty, do których whisky ma nawiązywać kolorem. Tym razem, co jest raczej rzadkością w przypadku Tobermory, dostajemy butelkę bez deklaracji wieku, czyli...

Recenzja: Talisker Skye

Talisker Skye pojawił się na rynku na początku 2015 roku. Razem z edycjami Storm, Dark Storm oraz Port Ruighe tworzą część core range bez określenia wieku. Podczas gdy powyższe mają pewne założenie, Skye nie komunikuje żadnej myśli przewodniej. Talisker Skye to whisky bez określenia wieku (NAS). Podobno dojrzewał w beczkach z amerykańskiego dębu (zapewne...

Recenzja: Highland Park 12YO

Po recenzji Highland Park 18-letniej pora wrócić do bardziej podstawowych edycji. U mnie dziś whisky Highland Park 12-letnia, jeszcze w starym wydaniu. Jest to najbardziej klasyczna podstawka, obecna w portfolio destylarni od kilku dekad. Jak na podstawkę przystało, producent nie zapewnia za dużo informacji. Znamy oczywiście moc – 40%. Poza tym możemy znaleźć informację,...

Recenzja: Talisker 8YO DSR 2020

Tegoroczne rozlanie Diageo Special Release za nami. Obyło się bez większych niespodzianek, a ja, jak co roku, życzliwie spoglądam w stronę Taliskera i Lagavulina. Wydane Taliskera na rok 2020 kontynuuje trend beczek po rumie. Po paru podejściach wiem, że nie lubimy się zbytnio z tymi beczkami, jednak Taliskerowi muszę dać szansę. Zwłaszcza, że mamy...

Recenzja: Ledaig 18YO Batch No. 4

Pojawił się nowy rozlew 18-letniego Ledaiga z mojej ulubionej wyspiarskiej destylarni. Co mogłem zrobić więc innego niż go sprawdzić? Zwłaszcza po Batch 3, który całkiem przypadł mi do gustu (mimo tego, że kiedyś bardziej mi smakował). W teorii jedyną rzeczą, która się zmieniła to opakowanie i szata graficzna – zrzygnowano z drewnieanej skrzynki na...