Destylarnia GlenWyvis, jak widać po roczniku w tytule, należy do tych otwartych w nowej fali. Gorzelnia wyróżnia się tym, że jest kooperatywą, nie posiada jednego właściciela a prawie 3000, z czego połowa to okoliczni mieszkańcy. Jak wiele nowych, głodnych zastrzyku gotówki destylarni, tak i GlenWyvis prowadziła sprzedaż beczek. W taki sposób jedna z nich znalazła się w posiadaniu właścicieli sklepu Docent Procent.
O samej whisky
Docent Procent serwuje nam whisky zaledwie 4-letnią, bo destylowaną w grudni 2020, a butelkowaną w maju 2025. Przy takim wieku zaskoczeniem nie jest użycie beczki typu Firkin (numer 245), tutaj akurat po sherry Oloroso. Ostatecznie moc beczki wyniosła 60.3%. Jak przystało na nową falę, brak jest filtracji na zimno i barwienia.

Kolor: ciemna herbata
Zapach: jabłka w karmelu, perfumowany, stara skóra, słodki tytoń, poziomki, herbata owocowa, mentol
Smak: pikantny, dębowy, poziomki, skórka jabłka, taniny
Finisz: poziomki, popiół, gorzki dąb, gorzki alkoholowy
Zapach słodki, ale nie syropowy. Dość prosty, choć przyjemny. Na przełamanie odświeżający mentol. Pachnie całkiem dojrzale, a alkohol nie wychodzi na pierwszy plan i nie przeszkadza, co było moją największą obawą przy tak młodej whisky w wysokiej mocy. Na języku średnio tłusto i pikantnie. Nuty new make – głównie poziomki – wciąż się przebijają. Finisz to zdecydowanie najsłabszy element, tutaj młodość ujawnia się w pełnej krasie.
Nie ma rewelacji, chociaż jak na 4 lata to można powiedzieć, że sukces. Smakuje lepiej niż wygląda na papierze.
