Recenzja: Dornoch 2017 Oloroso Butt #001

Dornoch 2017 Oloroso Butt #001

Whisky z destylarni Dornoch, prowadzonej przez braci Thompson, piłem już wcześniej. Intrygowała mnie od momentu, kiedy ogłosili jej otwarcie i jasno zaznaczyli, że będą eksperymentować z procesem produkcji, destylacją, czasem fermentacji i drożdżami. Czyli typowa destylarnia dla nerdów. Każda próbowana beczka robiła na mnie wrażenie, nie zawsze pozytywne, ale zawsze pokazywała charakter. W końcu udało mi się też dorwać sampla pierwszego oficjalnego wypustu.

O samej whisky

Pierwsza butelka spod szyldu destylarni Dornoch to beczka pierwszego napełnienia po sherry Oloroso numer 001 zalana w lipcu 2017 roku. Jęczmień użyty do produkcji to organiczny Archer. Drożdże zaś to typowe drożdże piwne. Butelkowanie nastąpiło w listopadzie 2020 w wieku 3 lat, mocy beczki 59.4%. Oczywiście bez barwienia ani filtracji na zimno.

Dornoch 2017 Oloroso Butt #001

Kolor: złoty
Zapach: poziomki, owoce leśne, słodki dąb, ziemisty, dunder, melasa, lekko ziołowy
Smak: poziomki, gorzkie zioła, gorzka herbata, pikantny dąb, stara skóra
Finisz: plastik, plastelina, poziomki, pikantny dąb

Na nosie od razu uderzają poziomki przypominające mi młode whisky z Bimber. Do tego zdecydowany wpływ beczki po sherry, głównie w postaci owoców leśnych i ziemistości oraz lekkiej ziołowości, co sumarycznie daje bardzo dużo słodyczy idącej w stronę melasy. To wszystko jest lekko przybrudzone na modłę Kilkerrana. Na języku dobra tekstura. Ponownie dominują poziomki z nutą ziołową. Wytrawność podbijają gorzka herbata i stara skóra. Dosyć pikantnie. Największa dawka brudu ujawnia się na finiszu. Choć mam mieszane uczucia do takiej dawki plastiku i plasteliny. Dalej obecna jest poziomka i pikantny dąb.

Whisky od nerdów dla nerdów. Ciekawa i bardzo charakterna, chociaż nie do końca smaczna.

Ocena: 84/100

Czytam i polecam: DramHunter | Fine Spirits Club