Recenzja: Ballantine’s 17YO B. 1970s

Ballantine’s 17YO B. 1970s

17-letni Ballantine’s to jeden z pierwszych starych blendów jakie piłem. Po raz pierwszy zetknąłem się z nim na festiwalu w Mediolanie gdzie zrobił na mnie piorunujace wrażenie, o kilka poziomów przeskakując obecnie butelkowanego Ballantine’s 17YO. Skończyło się zakupem całej butelki.

O samej whisky

Moja butelka przeznaczona była na rynek włoski i pochodzi z lat 70., czyli składniki to destylaty z lat 50. i 60.. Whisky zabutelkowana została w mocy 43%.

Ballantine’s 17YO B. 1970s

Kolor: złoty
Zapach: karmel, orzechy włoskie, słodki dąb, słodki torf, cytrusy, czerwone jabłka, lekko zbożowy
Smak: orzechy włoskie, stary papier, cytrusy, słodki torf, plastik, gorzkie zioła
Finisz: lekko pikanty dąb, benzyna, gorzka czekolada, spalone drewno, gorzki tytoń

W zapachu całkiem blisko tego jak pamiętam obecne butelkowanie, jednak szlachetniej i pełniej. Mnóstwo karmelu zbalansowanego orzechami włoskimi. Słodki dąb i słodki torf, cytrusy na przełamanie. Trochę klasycznych czerwonych jabłek z lekką nutą zbożową. Na języku bardzo dobra tekstura. Mnóstwo orzechów włoskich z nutą starego papieru – możliwe, że wynikającego z butelkowej maturacji. Dalej bez zaskoczeń; cytrusy i słodki torf. Lekkie zamieszanie wprowadza plastik i gorzkie zioła. Finisz przyjemny, otwierający się lekko pikantnym dębem. Odrobinę brudu zapewnia benzyna. Przechył w gorzką stronę zapewnia gorzka czekolada. Dalej, dosyć niespotykane w blendach, spalone drewno. Na końcu gorzki tytoń.

Whisky tłumacząca, czemu ludzie pili blendy zamiast single malt. Zwłaszcza biorąc pod uwagę niekonekwencję tych ostatnich w tamtych czasach. Wciąż kładzie na łopatki większość obecnie butelkowanych podstawek. W zasadzie niewyczuwalny komponent zbożowy i świetnia tekstura sprawiają, że łatwo zapomnieć, że to blend.

Ocena: 87/100

Ballantine’s 17YO B. 1970s

Dodaj komentarz

Czytam i polecam: DramHunter | Fine Spirits Club