Recenzja: Dalwhinnie 30YO DSR 2019

Dalwhinnie 30YO DSR 2019

Dalwhinnie znajduję się trochę na uboczu w portfolio Diageo, oferta butelkowań niezależnych w zasadzie nie istnieje – wyjątki w tym tysiącleciu można policzyć na palcach jednej ręki. Od czasów Classic Malts of Scotland dostępna jest w wersji 15-letniej oraz Distillers Edition, a od roku 2015 również wersja bez określenia wieku Winter’s Gold. Niemałym zaskoczeniem było więc ukazanie się tej destylarni w serii butelkowań inspirowanych serialem Gra o Tron. Niespodzianką, jednak niezwykle pozytywną, bo dającą okazję zapoznać się z tym destylatem w słusznym wieku, był również udział w Diageo Special Releases 2019.

O samej whisky

Dalwhinnie butelkowana w ramach DSR 2019 dojrzewała 30 lat w beczkach typu hogshead oraz butt, co onzacza, że na pewno mamy do czynienia (zapewne po części, ale i może i w całości) z beczkami po sherry. Whisky trafiła do konsumentów w mocy beczki 54.7% bez filtracji na zimno.

Dalwhinnie 30YO DSR 2019

Kolor: złoty
Zapach: pieczone jabłka, tymianek, wosk, metaliczny, woda różana, lekko perfumowany, por
Smak: pikantny dąb, parafina, pieczone jabłka, stara skóra, mentol, cytrusy, mleczna czekolada, różany
Finisz: różany, stara skóra, stary dąb, ciasto drożdżowe, słodki tytoń, gorzkie pestki wiśni

Bogaty i intensywny aromat. Zdecydowanie dominują pieczone jabłka wspierane przez tymianek. Odrobina wosku i metaliczności, nadaje dojrzały i staroszkolny charakter. W tle trochę wody różanej i lekko perfumowanie z nutką pora. W smaku na pierwszym planie pikantny dąb, po chwili mdły plastik, który nie jest aż tak zły jak mogłoby się wydawać. Jednak ten mdły posmak ciągnie się cały czas. W końcu pieczone jabłka z cierpką nutą starej skóry i mentolu. Gdzieniegdzie pojawiają się cytrusy, mleczna czekolada i odrobina róży. Na finiszu mocno różanie z naciskiem na wytrawne aromaty starej skóry i starego dębu. Do tego odrobina ciasta drożdżowego i słodkiego tytoniu. Na sam koniec mocno cierpkie gorzkie pestki wiśni.

Więcej niż poprawnie, ale mocno nijako. Z tej whisky nie zapamiętam nic. Szkoda szansy, bo były zadatki na pokazanie staroszkolnego charakteru Highland. Czyżby jednak Dalwhinnie aż tak bardzo nie miała charakteru?

Ocena: 90/100

Czytam i polecam: DramHunter | Fine Spirits Club