Recenzja: Kilkerran Work in Progress 7th Release Sherry Wood

7. rozlew serii Work in Progress to ostatni etap pracy w historii destylarni Glengyle przed wprowadzieniem na rynek pierwszej whisky z core range, czyli Kilkerran 12YO. Podobnie jak w 6. rozlewie, tak i tym razem gorzelnia zaoferowała dwie butelki: jedną z whisky dojrzewającą wyłącznie w beczkach po bourbonie, drugą wyłącznie po sherry.

O samej whisky

Jak w poprzednich wydaniach serii, tak i tutaj whisky nie posiada oznaczenia wieku ani podanego rocznika. Destylat dojrzewał wyłącznie w beczkach po sherry, nie podano jednak rodzaju wina. Butelkowanie nastąpiło w maju 2015 w mocy 46% bez filtracji na zimno ani barwienia. Na rynek trafiło 12000 butelek.

Kolor: jasnozłoty
Zapach: rum, czekolada, kawa, pieczone jabłko, kreda
Smak: rodzynki, lakier, zielony orzech
Finisz: lakier, zielony orzech, gorzki dąb, tytoń

W zapachu bardzo słodko, rumowo i czekoladowo. Odrobina kawy. W tle pieczone jabłko oraz kreda. Torfu w zasadzie nie ma. W smaku rodzynki, lakier. Gorzki, niedojrzały zielony orzech. Finisz również bardzo wtyrawny. Dużo lakieru i ponownie niedojrzałego orzecha. Potem ciut gorzko – dąb i tytoń.

Kilkerran po sherry wychodzi raz lepiej, raz gorzej. Tutaj jest dosyć średnio. Na dodatek, ja jednak jestem miłośnikiem beczki po bourbonie.

Ocena: 85/100

Dodaj komentarz