Recenzja: ElsBurn 7YO Port Cask Matured

Ostatnio tylko Szkocja i Szkocja. Zajrzyjmy do zachodnich sąsiadów i destylarni Hercynian Distilling Co.

O samej whisky

Whisky ukazała się pod marką ElsBurn, czyli jest to destylat nietorfowy. Dojrzewał on przez 7 lat, od 2014 roku do butelkowania we wrześniu 2021, wyłącznie w beczkach pierwszego napełnienia po porto Ruby. Rozlano 660 butelek w mocy 65% bez filtacji na zimno ani barwienia.

Kolor: rubinowy
Zapach: lakier, pasta do butów, likier wiśniowy, pieczone jabłka, słodkie pieczywo, lukier, kwaśny dąb
Smak: pikantny dąb, guma, siarka, lakier, pieczarki
Finisz: spalony dąb, gorzkie wiśnie, gorzka czekolada, siarka

Nos dosyć ostry – nie do końca alkoholowy, bo ukrywa go spora doza słodyczy. Od razu czuć bardzo mocny wpływ beczki. Pasta do butów, likier wiśniowy i pieczone jabłka to głównie aromaty. Potem na myśl przychodzi mi cukiernia – słodkie pieczywo i lukier przypominający niektóre rumy. Na języku tłusto. Niestety też pikantnie i dębowo. Ponowanie bardzo mocno przebija się beczka. Guma, całkiem przyjemnasiarka, lakier i odrobina pieczarek. Finisz gorzki i mocno siarkowy. Spalony dąb, wiśnie i gorzka czekolada.

Bardzno nowoczesna whisky z aktywnej beczki. O ile siarka w smaku tak nie przeszkadza, tak na finiszu zbytnio się wybija. Ogólnie, nawet smacznie, chociaż nie mój klimat. Miłosnikom czarnych whisky powinna posmakować.

Ocena: 86/100

Czytam i polecam: DramHunter | MaltVader | Fine Spirits Club