Recenzja: Aberlour 5YO Pure Malt

Zajrzyjmy do kartonu z butelkami i samplami przywiezionymi z Milano Whisky Festival 2021. A tam znajduje się między innymi ta właśnie butelka 5-letniego Aberloura Pure Malt. Butelkowanie z 1985 roku, jeszcze w starym standardzie, czyli 750ml. Jest to import jednego z ciekawszych dystrybutorów (przynajmniej w przeszłości) na rynku włoskim, czyli Rinaldi.

O samej whisky

Niestety na etykiecie nie znajdziemy zbyt wielu informacji. Ani o barwieniu, ani o filtracji. Znane są jedynie podstawowe parametry, czyli moc, czyli 40% i wiek – 5 lat.

Kolor: białe wino
Zapach: kwiatowy, miód, lekko skórzasty, różowy grejpfrut, słód
Smak: kwiatowy, lekko słodowy, pikantny dąb
Finisz: słodki dab, wanilia, pikantny dąb, odrobina acetonu

Bardzo zachęcający nos robi ochotę na staroszkolną whisky, chociaz aromaty są dosyć znajome. Bardzo kwiatowo z dużą ilością miodu. Odrobina skóry i mocno odznaczający się różowy grejpfrut. Czyli nie tak cierpko jak zazwyczaj przy grejpfrucie, ale jednak. Na końcu troszkę słodu. W smaku mocny spadek formy. Płasko, dominują aromaty kwiatowe, trochę słodu i pikantny dąb. Finisz również krótki i płaski. Nic zaskakującego – słodki dąb, trochę wanilii, potam dąb, ale pikantny. Na końcu odrobina acetonu, co jest zaskoczeniem przy tak niskiej mocy.

Szału nie ma, ale biorąc pod uwagę, że to 5-letnia whisky to i tak dobrze. Poziom wielu obecnych podstawek w dwa razy większym wieku.

Ocena: 83/100

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *