Recenzja: Springbank 2007 Refill Burgundy Rotation 849

Kolejna okazja do spróbowania Springbanka z Cagea, tym razem gościnnie i trochę inaczej.

O samej whisky

Trochę inaczej, bo pierwszy raz piję Springbanka z beczki ponownego napełnienia po burgundzie. Zapewne Pinot Noir. 13-letnia whisky w naturalnej barwie, bez filtracji na zimno i w mocy beczki 58.9%.

Kolor: jasna herbata
Zapach: smar, główki zapałek, likier wiśniowy, czekolada
Smak: tłusty, smar, proch strzelniczy, skóra, trochę Werther’s Original, karmel, pieczone jabłka
Finisz: siarka, pikantny, kakao, kwaśny, grillowany banan, serwatka

Bardzo przypomina mi brudnem Springbanka 18. Mnóstwo siarki (w tym przypadku pysznej) i smaru. Na języku niebywalne tłusto i gęsto. Tutaj dochodzi karmel i skóra. Za finiszu za to kakao i grillowany banan oraz mlecznej serwatki.

Wszystko tutaj gra, pyszna whisky. Beczka mocno odcisnęła swoje piętno, ale destylat nie dał się zdominować.

Ocena: 90/100

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *