Recenzja: Ardbeg 8YO For Discussion

2021 to chyba rekordowy rok pod względem wydań dla Ardbega. Poza regularnie ukazujacymi się butelkami z okazji Feis Ile (w tym roku Scorch) na rynek trafił również Arrrrrrdbeg oraz opisywany dziś 8YO For Discussion. A na horyzoncie widać jeszcze Fermutation.

O samej whisky

Ardbeg 8-letni For Discussion butelkowany jest klasycznie bez filtracji na zimno ani barwienia karmelem. Moc została obniżona do 50.8%. Nie znamy typu użytych beczek.

Kolor: złoty
Zapach: cytrusy, siano, glony, skórka pomarańczowa, mentol, dym tytoniowy, spalony dąb
Smak: słodki, spalone drewno, kwiaty, cytrusy, benzyna
Finisz: spalone drewno, pikantny dąb, mentol, popiół

W smaku dominują cytrusy i sporo siana. Nie czuć, tak psującego odbiór w Wee Beastie, akoholu ani elementów new makea. Lekko słone glony i cierpka skórka pomarańczowa. W tle mentol, przywodzący na myśl ostatnią Supernovę, dym tytoniowy i spalony dąb. W smaku bardzo delikatnie jak na taką moc. Słodko i niezwykle pijanie. Dużo spalonego drewa, odrobina kwiatów. Oczywiście cytrusy. Lekkim zaskoczniem jest nuta benzynowa, ale w żadnym przypadku nie skręca ona w rejony chemicznego acetonu czy lakieru. Po takiej mocy oczekiwałbym jednak ciut lepszej tekstury. Finisz nie zaskakuje. Ponownie spalone drewno, odrobina pikantnego dębu, który jednak ładnie się tutaj wpasowuje. Znów przypmina nam się mentol i oczywiście popiół.

Whisky ciut lżejsza od klasycznej 10. Bardziej cytrusowa i odrobinę mniej złożona, jednak równie pijalna. Oby ta dyskusja nie doprowadziła do zamiany w core range Ardbega 10-letniego na 8-letniego.

Ocena: 87/100

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *