Recenzja: Hazelburn 15YO Online Tasting Week 2021

Open Day w Campbeltown jest ponownie odwołony i odbywa się online jako Online Tasting Week. Tym razem było to przewidzianie i butelki ukazały się na czas. Po Kilkerranie czas na to co nas najbardziej interesuje, czyli destylarnię Springbank. Zaczynamy od fastiwalowego Hazelburna.

O samej whisky

Tegoroczny festiwalowy Hazelburn to kupaż 5 beczek po sherry Oloroso pierwszego napełnienia. Rozlano 1174 butelki w mocy beczki 54.9%, oczywście bez filtracji na zimno ani barwienia.

Kolor: pomarańczowy
Zapach: głębokie oloroso, stara skóra, czekolada, wiśnie, suszone pomarańcze, figi, daktyle, gotowane warzywa, kwaskowy
Smak: pikantny, stara skóra, lakier, kwaśne kakao
Finisz: skóra, tytoń, proch strzelniczy, aceton

Już na nosie czuć, że mamy do czynienia z sherry bombą. Jeszcze łagodną, ale wciąż. Na początku potężne buchnięcie Oloroso i nut towarzyszących – skóry, czekolady, wiśni. W tle więcej słodkich owoców i gotowanych warzyw, lekko kwaskowo. W smaku dosyć pikantne, dominuje stara skóra i kwaśne kakao. Odrobina lakieru i gorzkich pestek wiśni. Na finiszu bardzo podobnie, dochodzi odrobina prochu strzelniczego, jest lekko alkoholowo.

Woda pomaga, nos staje się ciut bardziej rumowy i subtelny. Pojawiają się rodzynki. Smak i finisz ciut lepiej, ale dalej im trochę brakuje. Zbyt ostro i pikantnie. Trochę zawód. Z wodą można pokusić się o punkt wyżej.

Ocena: 86/100

2 Comments

  1. Tobiasz
    Maj 19, 2021

    Ehhhh, a Hazelburn niby pewniak. Szczerze wierzyłem, że ta edycja będzie bardzo solidna, a na pewno, że nie zawiedzie.

    Odpowiedz
    1. whiskytime
      Maj 19, 2021

      No niestety Panie Tobiaszu. Wciąz niezła whisky ale smakuje jak generyczna sherry bombra.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *