Recenzja: Springbank 15YO

Pora na butelkę numer pięć z degustacji w ciemno oragnizowanej przez M&P.

Tym razem bezdyskusyjnie mamy do czynienia ze Springbankiem. Czuję to już po samym zapachu. Obstawiałbym 18YO gdyż przypomina mi rozwodnioną edycję z poprzedniego roku – Springbank 18YO 2020. Jak się okazuje jednak, jest to opisywany już na blogu Springbank 15YO. Rozlew z degustacji w cimeno jest jednak dużo brudniejszy i bardziej dymny. Dla mnie tylko lepiej.

O samej whisky

Ta konkretna partia została zabutelkowana 21.10.2020. Springbank 15YO dojrzewa wyłącznie w beczkach po sherry. Butelkowana została w standardowej dla destylarni mocy 46% bez filtacji na zimno i w naturalnej barwie.

Przypominam, że to degustacja w ciemno i parametry nie są znane przed degustacją.

Kolor: złoty
Zapach: słód, cytrusy, smar, gotowane warzywa
Smak: cytrusy, czerwone owoce, żurawnia, smar
Finisz: cytrusy, popiół, żurawina, dąb

Super nos, bardzo dużo słodu i cytrusów. Odrobina smaru i gotowanych warzyw. Sprinbank jak nic. W smaku oleiście, ale moc beczki to nie jest. Obstawiam 46%. Sporo cytrusów i kwaskowych czerwonych owoców – głównie żurawina. Ponownie brudny smar. Finisz znów cytrusowy z odrobiną popiołu. Znów kwaskowa żurawina i kwaskowy dąb.

Bardzo dobra whisky. Pijalna ale też złożona.

Ocena: 88/100

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *