Recenzja: Lagavulin 23YO 2nd Fill European Oak 51%

Kolejny sampel pochodzący z ostatniej wizyty w Lagavulinie. Druga w zestawieniu 23-latka z beczk itego samego typu. Czy różnice będą znaczne?

O samej whisky

I znów nie wiemy, co było w tej beczce przed whisky. Jedyna informacja to, że jest to drugie napełnienie a beczka zrobiona jest z europejskiego dębu. 23 lata maturacji obniżyły moc do 51%. Whisky prosto z beczki, nie ma mowy o barwieniu ani jakiejkolwiek filtracji.

Kolor: białe wino
Zapach: lakier, mango, sól, stek z grilla, plastik, popiół, cytrusy, kokos i marcepan
Smak: lekko kwaśny, cytusy, mango, lakier
Finisz: długi, lekko mdły, chemiczny, popiół, zielona herbata

Już na pierwszy rzut oka widać, że whisky jest niesamowicie mętna. W smaku na początku lakier, z czasem zanika. Mocno chemiczna, sporo plastiku – zarówno nowego jak i palonego. Bardzo dużo aromatów i wszystkie bardzo intensywne. Drugiego planu nie ma, na trzecim kokos i marcepan. W smaku lekko kwaśno. Cytrusy, mango i odrobina lakieru. Brzmi to banalnie, ale jest niesamowicie jakościowe i zbalansowane. Finisz lekko mdły i mocno chemiczny. Sporo popiołu, mocno ściąga język posmakiem herbaty. Ekstremalnie długi.

Odpowiadając na pytanie we wstępnie: obie whisky świetne, ale różne. Tam profil był bardziej organiczny i klasyczny z naciskiem na owoce, słód i odrobine brudu. Tutaj jest dużo bardziej funky. Chemia, dziwne aromoaty, moc i dużo mniej subtelności.

Ocena: 91/100

1 Comment

  1. […] zapachu whisky dużo bardziej delikatna i słodka niż druga próbowana Lagavulin 23YO, nawet pomimo wyższej mocy. Na pierwszym planie spróchiałe drewno i tłusta śmietana. Potem […]

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *