Recenzja: Caol Ila 2008 Morisson Enigma #3

Pan Jarek Buss nie zwalnia tempa i serwuje nam trzecią selekcję na przestrzeni niecałych dwóhc miesięcy. Tym razem pod szyldem Enigmy wracamy do bardziej klasycznej Szkocji i destylarni Caol Ila zabutelkowanej przez firmę Morrison Scotch Whisky Distillers, która jest kontynuacją działalności firmy Morrison & Mackay znanej z dobrze przyjętej linii Carn Mor.

O samej whisky

Ta Caol Ila wydestylowana została w 2008 roku i zabutelkowana jeszcze w 2020. W sumie spędziła 12 lat w dwóch beczkach. Najpierw w beczce po bourbonie, a potem finiszowana była przez 12 miesięcy w beczce numer 311075 po sherry Oloroso. Rozlano 295 butelek w mocy beczki 57.8% bez filtracji na zimno i bez barwienia.

Kolor: jasnozłoty
Zapach: spalony dąb, guma, grillowane mięso, wędzone wiśnie, lukrecja, jałowiek
Smak: słodki, popiół, spalony dąb, lakier, jałowiec, mentol
Finisz: spalony dąb, popiół, jałowiec, wiśnie, lakier

Nos niezwykle dymny i ciężki jak na Caol Ile. Zapomnijcie o lekkim dymku znanym z podstawek, tutaj jest dymny potwór z Islay bardziej przypominajcy młode Williamsony, czyli Laphroaigi. Na pierwszym planie mokry spalony dąb i spalonaguma. Potem grillowane mięso, zaczyna objawiać się też finiszowanie w postaci wędzonych wiśni i karmelu. Słodycz przełamana jest nutą lukrecji i jałowca. W smaku bourbonowa słodycz wymieszana z popiołem. Jest tłusto i intensywnie. Tekstura gra dla mnie ostatnio ważną rolę w whisky, więc już czuję, że będzie wysoko. Oczywiście jest też spalony dąb. Z czasem wychodzi lekka pikantność, jakby znów jałowiec z odrobiną mentolu. Znów pojawia się lekko chemiczny aromat, tutaj w postaci lakieru. Finisz nie zaskakuje i jest przedłużeniem końcówki smaku. Ponowanie spalony dąb i popiół. Miły kontrast w postaci jałowca i odrobiny wiśni. Na końcu lekko pulsuje chmiczny pierwiastek w postaci lakieru.

Bałem się, że finisz w beczce po sherry zepsuje tę whisky. Może nawet nie zapsuje, co będzie ona zbyt słodka znając moja upodobanie do Caol Ili i ogólnie torfów po bourbonie. Na szczęście tak się nie stało i efekt finiszu jest jedynie miłym uzupełnienien pojawiającym się w tle.

Wiek oraz pochodzenie whisky nasuwają naturalne skojarzenia do Chapter #7, czyli 11-letniej Caol Ili od Adelphi. Na bezpośrednie porównanie przyjdzie jeszcze czas, jednak w obu wypadkach widać pewną nutkę chemiczności i lakierowości. W przypadku Enigmy jest ona jednak bardziej schowana. Więcej do powiedzenia ma też beczka po bourbonie, co zdecydowanie trafia w mój gust.

Ocena: 89/100

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *