Recenzja: Waterford Bannow Island Edition 1.2

Kolejne wydanie Waterford, drugi ogółem, a pierwsze na blogu z farmy Bannow Island. Celem zapoznaniasię z filozofią i podejściem Waterford do whiskey (a według nich whisky) zapraszam do pierwszego wpisu dotyczącego edycji Sheestown.

O samej whiskey

Do maturacji użyto beczek po amerykańskiej whiskey pierwszego napełnienia po whiskey Jack Daniel’s (36%), świeżego dębu (21%), francuskich winach (17%) i Vin Doux Naturel (26%). Butelkowanie w standardowych 50%, bez filtracji na zimno i w naturalnym kolorze. Więcej informacji tutaj.

Kolor: olej
Zapach: słód, pomarańcze, wanilia, lukrecja, ciemny chleb, Guinness, pestki
Smak: gruszki, cierpka skórka pomarańczowa, czerwone winogrona, zboża
Finisz: średni, cierpka skórka pomarańczowa, stara skóra, gorzkie banany, lukrecja

Na nosie trochę jakby cięższy Hazelburn? Nacisk na słód, do tego powtarzalne w Waterfordach pomarańcze. W tle trochę lukrecji i ponownie zboża, tym razem pod postacią ciemnego chleba i Guinnessa. Alkohol lekko przeszkadza. Na języku znów cierpka skórka pomarańczowa, zdominowana jest jednak przez gruszkę. Wiek daje o sobie znać poprzez nutę zbożową. Czuć też lekko taniczne czerwone winogrona. Bannow Island Edition 1.2 pokazuje charakter na finiszu. Średniej długości, ale przypominam, że to 3-letnia whisky. Skórka pomarańczowa nie będzie zaskoczeniem. Poza tym gorzkie, zielone banany, stara skóra (niezbyt przyjemna) i lukrecja.

Ocena: 81/100

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *