Recenzja: Glen Scotia 14YO Tawny Port Finish

Co prawda tegoroczny Campbeltown Malts Festival został odwołoany, jednak butelka od Glen Scotii wciąż się ukazała. Dodatkowo, podobnie jak Laphroaigi z serii Cairdeas, można je kupić poza festiwalem.

O samej whisky

W tym roku mierzymy się z torfowym destylatem (około 15PPM), który spędził prawie 14 lat w beczkach pierwszego napełnienia po bourbonie, kolejnego napełnienia z amerykańskiego dębu oraz średno wypalanych, również z amerykańskiego dębu. Czyli beczki po bourbonie w różnych odsłonach. Ostatnie 8 miesięcy to finisz w beczkach po porto tawny pierwszego napełnienia. Butelkowana w mocy beczki 52.8%, bez filtracji na zimno ani barwienia karmelem. Rozlano 15 tysięcy butelek.

Kolor: jasnozłoty, lekko różowy
Zapach: landrynki, czekoladki z wiśniami w likierze, aceton, woda różana, kakao, mokra ziemia
Smak: lekko pikantny, chili, truskawki, cytrusy, mentol
Finisz: długi, mocno perfumowany, ciężki, słodki, delikatnie dymny, woda różana, czerwony pieprz

Na nosie torf jest nieoczywisty. Niezbyt wyczuwalny przy wąchaniu, ujawnia się mocniej po oddaleniu kieliszka od nosa. Na pierwszym planie dominują landrynki oraz czekoladki z wiśniami. W smaku owocowo słodka, trochę jak rozwodniony kompot truskawkowy, na szczęście nie syropowa. Lekko pikantna, odrobina chili i dębowej goryczki, ale na wodzy. Za tym wszystkim wciąż czuć długą maturację w beczce po bourbonie, głównie w postaci cytrusów. Trochę zbyt mało intensywnie, oczekiwałbym więcej patrząc na moc. Na szczęście nadrabia zgrabnym finiszem. Długi, ale nienachalny, ciężki i słodki, ale wciąż w granicach rozsądku. Delikatnie dymny.

Zaskoczenie na plus, zwłaszcza, że dwa poprzednie podejścia do tej butelki nie nastrajały zbyt optymistycznie. Jednak na spokojnie i z odpowiedniego kiliszka dała radę. Minimalnie bardziej zdecydowany lepszy smak i byłby punkt więcej.

Ocena: 86/100

1 Comment

  1. […] tegoroczny Campbeltown Malts Festival został przeniesiony do przestrzeni wirtualnej. Festiwalowa Glen Scotia 14YO Tawny Port Finish już gościła na blogu, teraz pora na to, na co wszyscy czekają. Czyli butelki z destylarni […]

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *