Recenzja: Glenfarclas 12YO Cask Strength Polish Exclusive Batch #1

Kolejna selekcja Jarka Bussa nie daje wytchienia mojemu portfelowi. A nawet chyba nie selekcja, bo nie jest to pojedyńcza beczka. Nie jest to również jeden z Chapterów. W każdym razie, dzięku panu Jarkowi dostajemy niespotykanego, bo nierozwodnionego, Glenfarclasa 12YO. Oznaczony jest jako Batch #1, więc zakładam, że możemy spodziewać się następnych.

O samej whisky

Jak na Glenfarclas przystało, dostajemy whisky z beczek po sherry Oloroso, w których spędziła minimum 12 lat. Butelkowanie nastąpiło w mocy beczki 58.9%, bez dodatku karmelu. Nie mamy informacji o filtracji. Rozlano 600 butelek, przeznaczonych wyłącznie do dystrybucji w Polsce przez Tudor House.

Kolor: herbata
Zapach: kwaśne sherry, mokry tytoń, dąb, czekoladki z wiśniówką, w tle zielone jabłka, odrobina siarki
Smak: kwaśne sherry, gorzki dąb, wiśnie, mokry tytoń
Finisz: średniej długości, czekoloada, wiśnie, woda różana, lekko pikantny

I znów skręcamy w kwaskowo-lakierowe akcenty znane z Chapter #7. Tym razem jednak szybko działa hamulec i są one jedynie elementem składowym. Dzięki nim whisky nie przytłacza słodyczą, pojawia się równowaga. To wszystko uzupełnia delikatna goryczka dębu. Widać, że Glenfarclas ma doświaczenie z Oloroso, bo nie daje się zdominować. Niespodziewanie brak jest skórzaności, która zazwyczaj idzie w parze z takim typem beczki. Mimo wysokiej mocy alkohol jest dobrze zintegrowany, wyczuwalny jedynie odrobinę na nosie (znika po paru minutach) i lekko na końcówce finiszu. Zaskoczenie na plus, solidna whisky na letnie wieczory. Zdecydowanie bardziej wytrawna niż Glenfarclas 15-letni.

Ocena: 87/100

1 Comment

  1. […] co ochłoneliśmy po premierze Glenfarclasa 12-letniego w mocy beczki butelkowanego dla Tudor House, a już pan Jarek Buss serwuje tam kolejną bombę. Tym razem ten sam koncept został zastosowany […]

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *