Recenzja: Miltonduff 2007 Adelphi #800734

Kolejna whisky z tegorocznego rozlewu Adelphi to 12-letni Miltonduff. Podobnie jak inne destylarnie ze staji Ballantine’s, jak choćby siostrzana, równolegle nabyta Glenburgie, nie była regularnie oficjalnie butelkowana jako single malt. Zmieniło się to dopiero w 2017 roku, kiedy to do sprzedaży trafiła wersja 15-letnia butelkowana pod marką Ballantine’s. Podobnie jak w Glenburgie, tutaj też prowadzono eksperymenty z Lomond Stills.

O samej whisky

Ta konkretna beczka o numerze 800734 jest beczką po sherry kolejnego napełnienia. Zalana w 2007 roku, zabutelkowana w 2020 daje nam 12-letnią whisky w mocy beczki 59.5%, bez filtracji ani barwienia.

Kolor: typowy olej, lekko w pomarańcz
Zapach: kwiaciarnia, czerwone pomarańcze, odrobina miodu i gorzkiej czekolady, lekko alkoholowo
Smak: lekko pikantny, gorzkie pomarańcze, trochę dębu, przyjemnie rozgrzewa
Finisz: słodki, ciężki, pefumowany, gorzko-dębowy

Na nosie skojarzenia z Aperolem, jednak wciąż jest to owocowy Speysider. W smaku i finiszu zdecydowanie dominują gorzkie pomarańcze ze sporym wpływem dębu. Bardzo ciekawy bukiet, mocno kontrastujący z raczej słodkim zapachem. Dużo gorzkiego dębu, jednak wciąż jest smacznie. Trochę zmierza w stronę whisky amerykańskich.

Ocena: 87/100

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *